czwartek, 3 marca 2011

SCHEMAT NA POPRAWĘ MIĘŚNI I REDUKCJĘ TŁUSZCZU

Możesz ważyć proporcjonalnie do swojego wzrostu, ale mimo wszystko organizm może zawierać niski procent mięśni, a wysoki procent tkanki tłuszczowej w organizmie. Możesz mieć szczupłe nogi, ale jeżeli są one miękkie, to może być znak, że organizm traci mięśnie, a gromadzi tłuszcz w miejscach, gdzie Twoje predyspozycje genetyczne na to pozwalają.
Masa własna jest przedmiotem wielkiej debaty. Niektórzy ludzie uważają, że nie ma znaczenia ile ważą i ile mają tłuszczu w organizmie i nie interesuje ich, czy to jest normalne. Inni uważają, że skalą własnej wagi może być 'kielich' i nie ważne jak wyglądają.

Na przykład 50-letnia kobieta może czuć się dumna, że nadal waży 65 kg, czyli tyle ile ważyła mając 20 lat. Ale jeżeli przez te 30 lat nie korzystała z żadnych ćwiczeń fizycznych, nie trzymała zdrowego trybu życia, to jej ciało może nie wyglądać tak dobrze jak 30 lat temu, mimo, że waga się nie zmieniła. To dlatego, że ilość masy mięśniowej spadła, a poziom tkanki tłuszczowej wzrósł.

Rozwiązanie.

Aby zmniejszyć tłuszcz w dowolnym miejscu na ciele, trzeba spalić więcej kalorii. Ale w jaki sposób to zrobić.

Dążąc do zmniejszenia masy ciała przez prostą dietę, można spowodować zmniejszenie brzucha, ale można również utracić wagę w obszarach w których nie chcesz, tak jak Twoje pośladki, czy twarz. Również sama dieta prowadzi do znacznej utraty masy mięśniowej, a potrzebujesz więcej mięśni, nie mniej. Lepsze, bardziej efektywne podejście to spróbować zmienić swoją budowę ciała, budowę mięśni i utraty tkanki tłuszczowej poprzez ćwiczenia. Ostatecznie waga może pozostać taka sama, lub możesz nawet zyskać kilka kilogramów.

Więc jaki rodzaj ćwiczeń powinien załatwić sprawę?

Czego nie należy robić to spędzić cały czas robiąc ćwiczenia brzucha lub kupić preparaty lub przyrządy obiecujące natychmiastową utratę wagi.

Spalanie mięśni jest męczące, a nie spalanie tłuszczu. Żadne badania nie wykazały, że podstawowe ćwiczenia jak brzuszki, przysiady lub te wykonane w każdym salonie fitness pomogą zredukować tkankę tłuszczową. Mogą one wzmocnić mięśnie, ale nie wszystko pomoże spalić tłuszcz. A jeśli chodzi o budowanie nowych mięśni, trzeba je zbudować od nowa, nie tylko na brzuchu.

Twoim pierwszym krokiem jest lepsze cardio (chodzenie, bieganie, rower, taniec, itp.). Jeśli jesteś początkujący, powinieneś zacząć powolne i łatwe budowanie długości swojego treningu. Więcej cardio pomoże zbić więcej tłuszczu, zwłaszcza na brzuchu. Więc po zbudowaniu swojego poziomu kondycji, możesz trenować przez większość dni w tygodniu przez 60 minut.

Znaczenie siły treningu.

Ponadto, należy zacząć trening siłowy, wykorzystując pasmo oporu, hantle, maszyny lub pasy. Nie musisz spędzać tyle czasu na siłowni, co robiąc cardio, ale dopóki trening na siłowni jest dla Ciebie wyzwaniem, to należy poświęcać na ten cel tyle czasu ile potrzeba na wykonanie podstawowych ćwiczeń siłowych. Na ten cel potrzeba około 12 powtórzeń zestawu 8 do 10 ćwiczeń, które trenują wszystkie główne mięśnie górnej i dolnej części ciała, dwa do trzech razy w tygodniu. Każda sesja może zajmie Ci około 15 do 40 minut w zależności od tego, ile zestawów robisz w każdym ćwiczeniu.

Należy pamiętać, że trening na siłowni nie tylko zwiększy Twoje siły jeśli jesteś nowym użytkownikiem, ale kiedy potrenujesz kilka miesięcy, to zwiększy się Twoja odporność. Prawdopodobnie będziesz jeść więcej zdrowej żywności, aby uzyskać więcej kalorii dziennie na Twoje dodatkowe ćwiczenia aerobowe, aby osiągnąć większy wzrost mięśni.

Daj kilka miesięcy temu schematowi. Twoje mięśnie będą twardsze, silniejsze, szczuplejsze.
www.cwiczenia.com.pl - Największa baza ćwiczeń fizycznych

PERFEKCYJNE MIĘŚNIE BRZUCHA-PORADNIK DLA KAŻDEGO MĘŻCZYZNY

Kult sześciopaka trwa! Niezależnie od wieku, mężczyźni mają obsesję na punkcie idealnie wyrzeźbionych mięśni brzucha a i kobiety zawsze chętnie obejrzą się za posiadaczem płaskiego brzuchu bez warstwy tłuszczu.
Zanim staniesz się posiadaczem brzucha, jakiego pozazdroszczą ci wszyscy kumple czas rozwiać jeden z popularnych mitów: bez wysiłku i pracy nie osiągniesz sukcesu. Nie ma też żadnego kremu na mięśnie brzucha, który zastąpi solidny wycisk na siłowni i dietetyczny reżim. Nie da się wypracować sześciopaka leżąc na kanapie z piwem i golonką. Potrzebujesz dobrze zbilansowanej diety i dobrego planu treningowego. Oto kilka podpowiedzi.
Dobra dieta bez głodówki
Żeby mieć idealny brzuch nie musisz i nawet nie powinieneś głodować. Na początek zdejmij koszulkę i przyjrzyj się krytycznie swojej sylwetce. Czy brakuje ci po prostu wyrzeźbionych mięśni, czy też potrzebujesz najpierw pozbyć się kilku fałdek tkanki tłuszczowej? W tym drugim przypadku musisz zrewidować swoje zwyczaje żywieniowe. Na początek ogranicz ilość spożywanego alkoholu. Nie ma nic złego w lampce wina do obiadu czy w piątkowym drinku po pracy, ale trzy puszki piwa każdego wieczoru to naprawdę przesada! Alkohol jest wysokokaloryczny i szybko odkłada się w postaci tkanki tłuszczowej. Zrezygnuj też z tłustego czerwonego mięsa. Uwielbiasz krwiste steki i golonkę? Może zmotywuje cię informacja, że nadmiar tłustych potraw wpływa negatywnie nie tylko na sylwetkę, ale też na... potencję i sprawność seksualną. Dobrze zbilansowana dieta mężczyzny, który chce wywoływać zachwyt kobiet swoją sylwetką musi być przede wszystkim wysokobiałkowa. Postaw na białe mięso, twaróg, jajka, jedz dużo ryb i owoców morza – świetnie sprawdza się na przykład tuńczyk. Do swojej diety musisz też włączyć złożone węglowodany i niewielką ilość zdrowego tłuszczu. Jeśli solidnie przykładasz się do treningów, nie bój się sięgnąć po odżywki – białkowy koktajl da ci zastrzyk energii i pomoże budować mięśnie.
Ćwicz na siłowni
Jeśli chcesz mieć dobrze wyćwiczone mięśnie brzucha, nie obędzie się bez siłowni. Do dyspozycji masz tam kilka rodzajów ławeczek oraz różnego typu obciążenia. Dobieraj je tak, by ostatnie powtórzenia w serii wykonywać z dużym wysiłkiem. Pamiętaj, żeby wykonywać ćwiczenia na każdą część mięśni brzucha – najczęściej mężczyźni skupiają się na mięśniach prostych, zaniedbując mięśnie skośne oraz dolne brzucha. Uwaga: integralną częścią treningu, ktory zaowocuje perfekcyjnie ukształtowanym brzuchem są ćwiczenia aerobowe. Dobre aeroby to m.in. bieganie lub pływanie w te dni, gdy nie jesteś na siłowni. Zawsze możesz też skorzystać z wioseł, orbiterka lub bieżni w klubie. Nie zapomnij też o ćwiczeniu innych partii mięśni – masz nie tylko brzuch! Jeśli skupisz się na jednej części ciała, to twoja sylwetka będzie nieproporcjonalna. Najlepsze efekty przynosi ćwiczenie na siłowni trzy razy w tygodniu połączone z dużą dawką aktywności fizycznej (dowolnej!) w pozostałe dni tygodnia.
I w domu

Mięśnie brzucha możesz też ćwiczyć w domu – to rozwiązane dla tych, którzy maja nieregularny tryb życia i cierpią na chroniczny brak czasu. W takiej sytuacji zamiast wydawać pieniądze na karnet, który będzie leżał w szufladzie, zainwestuj w dobrą ławeczkę – nie zajmie dużo miejsca a ułatwi ci wypracowanie perfekcyjnego brzucha. Przyda się też obciążenie. Trenuj trzy razy w tygodniu po trzydzieści minut, a szybko zauważysz efekty. Gdy brzuch zacznie już zbliżać się do ideału, a tobie poprawi się kondycja, czas na podjęcie prawdziwego wyzwania: rozpocznij program ćwiczeń znany pod nazwą 6 weidera. Uwaga: wymaga siły i wytrwałości oraz czasu, bo przez ponad miesiąc trzeba ćwiczyć codziennie. Ale efekty są warte tego wysiłku!
http://artelis.pl/artykuly/22627/perfekcyjne-miesnie-brzucha-poradnik-dla-kazdego-mezczyzny

JAK ĆWICZYĆ MIĘŚNIE BRZUCHA,ABY SCHUDNĄĆ,MIEĆ KRATKĘ NA BRZUCHU I UNIKNĄĆ BULU PLECÓW?

Wielu moich czytelników często pyta mnie o Aerobiczną 6 Weidera i jej efekty. Jeżeli Ty kiedykolwiek spotkałeś się z Aerobiczną 6 Weidera, to prawdopodobnie spotkałeś się też z bólem pleców.
A6W jest jedną z najgorszych dróg, jaką możesz wybrać, do ćwiczenia mięśni brzucha.

Dzisiaj chcę Ci przedstawić, jak ćwiczyć mięśnie brzucha, by osiągnąć pożądany przez Ciebie rezultat i uniknąć bólu pleców. Ból w plecach jest jednym z wielu "efektów", jakie może Ci dać Aerobiczna 6 Weidera. Oprócz tego możesz w ogóle nie zobaczyć rezultatów Twoich ćwiczeń, gdyż ćwiczenia te są:
- jednopoziomowe (na jedną partię mięśni brzucha, których tak naprawdę jest kilka),
- codzienne (brak jest czasu na regenerację mięśni, a optymalna ilość ćwiczeń, to jest 2-3 razy w tygodniu),
- w ogóle omijają tkankę tłuszczową (pracują tylko mięśnie proste brzucha),
- wymagają dużo czasu (jeżeli ćwiczyłbyś we właściwy sposób, to przy 3 tygodniu trening trwa już pół godziny, a to dopiero połowa całego cyklu treningowego, gdzie musisz ćwiczyć codziennie),
- ćwiczenia te w znacznym stopniu obciążają kręgosłup, a niemożliwe jest prawidłowe wykonywanie ćwiczeń brzucha, gdy chociaż jedna partia mięśniowa wzmacniających tułowie jest zmęczona lub obolała.

"Odchudzanie i Ćwiczenie Mięśni Brzucha Jest Łatwe*, a Lenistwo Jest Dobre**."

* - jeśli wiesz, jak do tego podejść
** - jeśli wiesz, jak je dobrze wykorzystać

Już mówię, jak to zrobić. Oto rozwiązanie:
Po pierwsze, wiedz, że brzuch, to nie tylko mięśnie proste brzucha.

To także mięśnie skośne brzucha i mięśnie poprzeczne brzucha.

...a także prostownik - mięsień prostujący kręgosłup, który jest używany w niektórych ćwiczeniach na brzuch.
miesniebrzucha4

Ćwicząc mięśnie proste brzucha wyrobisz sobie tzw. kaloryfer, ale ćwicząc tylko mięśnie proste brzucha, Twój kaloryfer będziesz wciągnięty w brzuch, kratka na brzuchu będzie słabo widoczna, a po bokach brzucha będziesz miał "dziury", które będą psuły efekt wyrzeźbionego brzucha.

Za wypchnięcie Twojego "kaloryfera" do przodu, by był lepiej widoczny, a krańce "kostek" mięśni brzucha lepiej widoczne, a także za szerokość tułowia i jeszcze wygląd opiętych mięśni brzucha na ciele (bez zagłębień i dziur pod żebrami) jest odpowiedzialny mięsień poprzeczny brzucha.

Za wypełnienie "dziur" po bokach brzucha, odpowiedzialne są także mięśnie skośne brzucha, które są naokoło mięśnia poprzecznego. Każde z tych dwóch mięśni ćwiczy się jednak w inny sposób.

Jednak zanim dojdziesz do takich dylematów jak: tu zapełnić, tam wypchnąć, tu dorzeźbić, tam poszerzyć, prawdopodobnie zainteresuję Cię...

Jak Wykonywać Ćwiczenie, Dzięki Któremu Wyrobisz Mięśnie Brzucha?

Ćwiczenie, dzięki któremu wyrobisz mięśnie proste brzucha (te odpowiedzialne za Twój kaloryfer na brzuchu), to tzw. spięcia leżąc. Ćwiczenie to jest bardzo podobne do tradycyjnych brzuszków jest ma jedną zasadniczą różnicę.

W tym ćwiczeniu zginasz tułowie w miejscu złączenia brzucha i klatki piersiowej, a nie w miejscu złączenia brzucha z dolną częścią ciała.

Jest to bardzo ważne. Nie podnosisz całego ciała do góry, tylko górną część tułowia, od klatki piersiowej w górę. Brzuch pozostaje na podłodze.
cwiczenia3

D
zięki takiemu ćwiczeniu, nie tylko wyrobisz mięśnie brzucha, ale też unikniesz bólu pleców po skończeniu ćwiczeń.

http://artelis.pl/artykuly/28588/jak-cwiczyc-miesnie-brzucha-aby-schudnac-miec-kratke-na-brzuchu-i-uniknac-bolu-plecow

SILOWNIA A SEKS

Bez bicepsu nie ma seksu. To powiedzenie znają zapewne wszyscy bywalcy siłowni. Czy jednak seks nie przeszkadza w osiąganiu dobrych wyników? Wszak kulturystyka jest sportem, uprawia się ją  po to, by zwiększyć siłę i wielkość mięśni. Czy seks nie blokuje mechanizmów odpowiadających za osiągane przyrosty?
Seks w ogóle, a seks przed zawodami
Prasa sportowa niejednokrotnie wzmiankuje o tym, iż trenerzy zabraniają zawodnikom będącym pod ich opieką uprawiania seksu tuż przed zawodami. Na podstawie takich prasowych wzmianek niektórzy skłonni są wyciągać zbyt daleko idące wnioski, mianowicie takie jakoby seks sam w sobie obniżał wydolność treningową, przekładając to na potrzeby kulturystyki seks miałby jakoby ograniczać przyrosty masy mięśniowej. Stąd już krok do zaleceń (pokutujących tu i ówdzie), z których wynika, że rezygnacja z seksu, a przynajmniej jego ograniczenie w okresie treningowym jest niezbędne dla uzyskania optymalnych przyrostów. Nic bardziej mylnego. Faktem jest, że po seksie, tak jak po każdej aktywności, organizm wymaga regeneracji, ale nie znaczy to, że jego możliwości są tak nadszarpnięte by musiał regenerować się tygodniami. Kilka godzin zazwyczaj wystarczy, a bywa że regeneracja następuje znacznie szybciej. Tuż przed treningiem seksu uprawiać się nie powinno, ale po pewnym czasie - jedno nie koliduje z drugim.
Aktywność fizyczna a seks
Teraz przejdźmy do cytowanego na początku powiedzenia. Bez bicepsu nie ma seksu, bo nie ma go bez aktywności fizycznej. Kluczową rolę odgrywa w tym przypadku testosteron. Jak wiadomo poziom tego hormonu podlega wahaniom w ciągu doby. Najwięcej jest go w organizmie rano, potem testosteron spada. Jak go podnieść? Trenując. Ciężki trening siłowy pozytywnie wpływa na produkcję testosteronu. I działa tak właśnie trening kulturystyczny, ćwiczenia aerobowe wpływają na męski hormon w mniejszym stopniu, ale i one poprawiają go na tyle, by każdy z panów marzących o udanym życiu seksualnym zyskał wystarczającą mobilizację do codziennych przynajmniej kikunastominutowych szybkich spacerów. Bez wysiłku nie ma testosteronu, a bez testosteronu nie ma potrzeby uprawiania seksu. Co ciekawe zależność ta jest szczególnie wyraźna właśnie u mężczyzn. W przypadku kobiet aktywność fizyczna nie wpływa tak na podniesienie poziomu libido, tyle tylko, że poprawiając ogólną kondycję organizmu (i poziom ukrwienia strategicznych narządów) przekłada się na większą witalność, a co za tym idzie również w pewnym sensie na zwiększenie pragnień seksualnych.
Kiedy ćwiczyć a kiedy się kochać?
Reasumując: seks rozładowuje napięcie, relaksuje i rozluźnia przez co przez jakiś czas po nim na siłownię nie ma się co wybierać, natomiast ćwiczenia fizyczne (siłownia bądź jakikkolwiek inny rodzaj aktywności) zwiększają apetyt seksualny. Kiedy więc trenować, a kiedy się kochać czyli jak pogodzić obie przyjemności?
W przypadku zawodowców sprawa jest stosunkowo prosta: rozkład dnia ustalają trenerzy i to oni wyznaczają optymalne godziny treningu. W przypadku sportowców amatorów sprawa nieco się komplikuje, choć wszystko można sobie jakoś uporządkować. Zazwyczaj i tak nie mamy czasu na to, by kochać się rano, w związku z tym problem tego, czy seks rano nie zaszkodzi naszemu popołudniowemu treningowi na siłowni praktycznie nie istnieje. Jeśli po codziennej porcji obowiązków udamy się więc na siłownię dekoncentracja i obniżenie sprawności nam nie grożą. Tym sposobem po powrocie do domu można z czystym sumieniem oddać się rozkoszom seksualnym.
W sytuacji, gdy rozkład dnia jest nieco inny najlepiej przyjrzeć się po prostu reakcjom organizmu i poeksperymentować. Każdy kto umie bacznie obserwować swój organizm (można się tego nauczyć) bez problemu samodzielnie wyznaczy pory najlepsze dla treningu i najlepsze dla seksu. Każda taka osoba bez problemów wyznaczy też czas, jaki jest jej niezbędny do regeneracji po seksie. Regeneracji pełnej na tyle, by bez problemu móc w pełni wydajnie (i bezpiecznie) przeprowadzić trening na siłowni.

DIETA A POZIOM ENDOGENNYCH HORMONÓW W ORGANIZMIE

Chcesz powiększyć mięśnie? Pomyśl o diecie! Co jeść, aby wywołać maksymalną produkcję hormonów anabolicznych w organizmie? To nic trudnego i niemożliwego!
Aby mięśnie rosły potrzebujesz sporej dawki treningu oporowego, właściwie się odżywiać, spać odpowiednio długo i odpoczywać. Jeśli te wszystkie elementy dobrze do siebie pasują można uzyskać naprawdę dobre efekty, bez żadnych nienaturalnych posunięć. Podczas treningu uszkadzasz mięśnie, organizm naprawia je i regeneruje, dostarczając im składniki odżywcze i hormony (głównie testosteron, hormon wzrostu, insulina i igf-1). Powoduje to, że mięśnie rosną i stajemy się silniejsi. Regulować wydzielanie tych endogennych hormonów można odpowiednimi ilościami tłuszczów.

olej-z-wiesiolka-dwuletniego-jpgTestosteron - prawdopodobnie najważniejszy hormon pomagający budować masę mięśniową u mężczyzn. Szansa na przyrosty jest tym większa, im większy jest poziom tego hormonu we krwi. U młodego, zdrowego mężczyzny tygodniowa produkcja testosteronu waha się w granicach 70-100 mg i z wiekiem spada. Produkcję tę  można zwiększyć, jedząc odpowiednie ilości tłuszczu. Naukowcy sugerują, że aby zwiększyć produkcję hormonu 30-40% dziennego spożycia kalorii powinno pochodzić z tłuszczu. " Istnieje znaczna dodatnia korelacja pomiędzy tłuszczami zawartymi w pożywieniu - szczególnie nasyconymi i jednonienasyconymi - a spoczynkowym poziomem testosteronu u trenujących oporowo mężczyzn” - mówi profesor fizjologii sportu Jeff Volek, związany z the Human Performance Lab na Ball State University w Muncie w stanie Indiana. Zgodni z tym stwierdzeniem mężczyźni, którzy nie spożywali mięsa mieli niski poziom testosteronu. Sportowcy, którzy rozpoczęli dietę wegetariańską odnotowali znaczny spadek testosteronu pomimo tej samej ilości tłuszczu, węglowodanów i protein. Podsumowując, poziom testosteronu zależy nie tylko od zawartości składników odżywczych w naszej diecie, ale także od ich źródeł.

Hormon wzrostu (gh) - kolejny bardzo anaboliczny związek produkowany przez nasz organizm. Nie wielki jego wzrost spowoduje przyrost mięśni i spadek poziomu tłuszczu, ale zbyt duży może prowadzić do takich schorzeń jak akromegalia. Najwięcej gh produkowane jest podczas snu - dobry nocny odpoczynek może zdziałać cuda. W jednym z badań mężczyźni w wieku 16-20lat po 30 minutach od zażycia 1,2g argininy i lizyny zanotowali znaczny wzrost wydzielania gh. Poziom tego hormonu u mężczyzn wzrasta również po podaniu ornityny w dawce 4-12g. Aminokwas który najbardziej wpływa na wzrost wydzielania gh to glutamina. Działa ona również na przewód pokarmowy, wzmacnia odporność, oraz przeciwdziała katabolizmowi mięśniowemu. Nie każdy aminokwas ma jednak takie działanie. " Kwas asparaginowy, kwas glutaminowy i cysteina nie wydają się zwiększać poziomu GH" - twierdzi profesor fizjologii sportu Joseph Chromiak z Life University (Marietta, Georgia). Wydzielanie gh zależy od wieku, diety i wysiłku fizycznego. W organizmie z hormonu wzrostu powstaje insulinopodobny czynnik wzrostu igf-1. Można zwiększyć jego ilość jedząc duże ilości białka rzędu 2,5g/kgmc. pochodzącego z chudych źródeł jak mleko, piersi kurczaka, białka jaj, chuda wołowina i białka serwatki. Jedząc mało protein zmniejszamy ilość igf-1, być może hormonu bardziej anabolicznego niż testosteron. Jeśli chcesz obniżać ilość kalori w diecie, nigdy nie rób tego kosztem białek!

Insulina - jest bardzo trudno manipulować tym hormonem, jednak nie znaczy to że jest to nie możliwe. Powinniśmy zwiększyć wpływ aminokwasów i glukozy do komórek, ale zbyt znaczna ilość może spowodować przybranie tłuszczu. By insulina zachowała optymalny poziom powinniśmy spożywać następujące ilości kalorii: 45-50% z węglowodanów posiadających niski indeks glikemiczny, 20-30% z tłuszczy i 30-35% z białek. To powinno nam pomóc zwiększyć poziom insuliny bez otłuszczania się.

KREATYNA-PODSUMOWANIE

Kreatyna – odżywka równie popularna jak i skuteczna (co innego rozmaite gainery). Suplement znany, kochany i nagminnie używany. Bez cienia wątpliwości najbardziej skuteczna odzywka spośród legalnych (nie steroidowych) wspomagaczy .
1. Wpływ kreatyny na nasz organizm

Co zyskujemy stosując kreatynę:

Stosowanie kreatyny otwiera nam swego rodzaju okienko siłowo-anaboliczno-antykataboliczne, które możemy wykorzystać - lub też nie.

Podczas cyklu keratynowego możliwości naszego organizmu co do przybierania masy mięśniowej jak i siły tychże mięśni drastycznie rosną. Oczywiście to czy z uzyskanego w ten sposób efektu będziemy zadowoleni w dużej mierze zależy od nas samych, naszego podejścia do treningu(przede wszystkim należy ćwiczyć z głową i nie zapominać o regeneracji) no i oczywiście diety.
Po odstawieniu tej substancji nasze okienko się zamyka, tym samym zmniejszając (a raczej przywracając do normalnego poziomu) podatność organizmu na wyżej wymienione parametry. Lecz nie jest to równoznaczne z tym, że wypracowane przez nas mięśnie czy siła ulegają zmniejszeniu. To co zdobyliśmy dzięki zbilansowanej diecie, ciężkiemu treningowi i należytej regeneracji jest nasze i tylko zaniedbując te trzy podstawowe aspekty możemy narazić się na jakże często omawiane spadki po cyklu.
Po skończeniu „kuracji” keratynowej okienko się zamyka i organizm wraca do stanu wyjściowego -nie jest ani gorzej ani lepiej jeśli chodzi o potencjał siłowy. Nie powinno się zaprzestawać treningu zaraz po cyklu gdyż grozi to szybkim spadkiem wypracowanych przez nas w pocie czoła mięśni. Więc powtórnie zważamy na zbilansowana dietę, prawidłowy plan treningu no i zdrowy tryb życia (no alkohol!!)


2. Kiedy zacząć, i dlaczego czasem lepiej zaczekać.



Oczywiście jak każdy inny cykl ten na kreatynie trzeba sobie solidnie zaplanować przede wszystkim nie należy zaczynać go bez odpowiednio długiego staży na siłowni. Wiąże się to z dążeniem do maksymalnego wykorzystania potencjału naszego organizmu przy tak zwanym ćwiczeniu na sucho. Jednak długość tego stażu każdy z nas musi wyznaczyć sobie indywidualnie, jeśli uważasz że twoja technika podczas wykonywania ćwiczeń jest nienaganna trzymasz się dokładnie ustalonych w planie przerw miedzy seriami jak i posiadłeś już umiejętność prawidłowego odżywiania i mimo zadbania o te wszystkie sprawy po prostu przestałeś rosnąć w siłę może to oznaczać że jesteś już gotów na kreatynę. Pamiętaj że każdy ma tylko takie efekty na jakie sobie sam zapracuje.

Oprócz tego przydało by się mieć więcej niż te 15 lat i 60kg wagi oraz być relatywnie zdrowym.
Nie mówię tutaj o chorobach typu alergia, płaskostopia czy trądzik, ale o kłopotach z układem naczyniowym, nadciśnieniem, sercem.

Jeżeli nie spełniasz wyżej wymienionych warunków, możesz nie czytać dalej. Przyjdzie czas, na prawdę nie warto się spieszyć.

3.” Z czym to się je” czyli małe know-how

Długość cyklu:

Najczęściej spotykaną długością cyklu jest 6-8 tygodni. Jest to najbardziej optymalna długość, zalecana dla początkujących jak i zaawansowanych ciężarowców.

Jednak nie jest to reguła od której nie ma wyjątków znam osoby które potrafią uzyskać dobre efekty stosując krótsze okresy dopalania się kreatyna (4-6tyg) jak i trochę dłuższe (8-12tyg) więc jak zawsze wiele zależy tu od naszych predyspozycji jak i doświadczenia.

Najwięcej zależy od dawek jakie stosujemy.

Przerwy między cyklami:
Jeśli już planujesz kolejny cykl musisz wiedzieć że minimalna przerwa od zażywania powinna wynosić 6tygodnii.
Najoptymalniej jednak będzie odczekać równą ilośc czasu co długość poprzedniego cyklu. Np. Braliśmy kreatyne przez 6 tygodni potem odpoczywamy od niej również 6 tygodni.

Oczywiście nikt nam nie zabroni rozpocząć kolejnego cyklu wcześniej, ale wtedy musimy być przygotowani na to że jej działanie będzie wiele słabsze, o ile w ogóle będzie odczuwalne. W skrócie szkoda kasy – nie warto.

Stosowanie kreatyny na przestrzeni roku:

Zaleca się nie więcej niż 2 - 4 cykle kreatynowe w ciągu roku, w zależności od ich długości.

troche matematyki:
dwa 12tygodniowe cykle = 24tyg suplementacji kreatyną
trzy 8tygodniowe cykle = 24tyg suplementacji kreatyną
cztery 6tygodniowe cykle = 24tyg suplementacji kreatyną

jak widzicie wychodzi na to samo

w skali roku daje nam to dokładnie 6 miesięcy korzyści wynikających, ze stosowania tego wspomagacza

4. Dawkowanie
Najpierw należy zaznaczyć, że każdą dostępna na rynku formę kreatyny, (czy będzie to . kre-alkalyn, mono, jabłczan, orotan, cytrynian, fosforan, supermenian itd. )dawkujemy tak samo!

Nie ma większego znaczenia dla mięsni czy weźmiemy kreatynę z posiłkiem, czy na pusty brzuch, rano czy na noc, ważne jedynie aby zgadzał się jej całodniowy bilans.

Cyklicznie:

Bez wątpienia najpopularniejszy sposób, to stała dawka kreatyny przez cały okres cyklu, utrzymująca się na poziomie 5 - 10g dziennie.

Np. :

Dzień treningowy:
5g rano, 5g po treningu

Dzień nietreningowy:
5 g rano, bądź w porze treningu


Drugim rzadziej spotykanym sposobem jest tak zwana faza nasycenia. Ma ona sens głownie przy krótkich cyklach, bądź po cyklach typowo sterydowych.

Przykładowo:

Przez pierwsze 5dni cyklu 25g (4-5 porcji) kreatyny dziennie (żeby nasycić nią organizm) a następnie do końca cyklu jedna 5-cio gramowa porcja.

Stale:

Tutaj za odpowiednią dawkę uważam się 0,05g na 1kg masy ciała, idąc tą drogą możemy brać kreatynę nieprzerwanie nawet na przestrzeni kilku miesięcy.


5. Formy kreatyny

Tutaj jest w czym przebierać, producenci od lat wymyślają co raz to nowsze, lepsze, aktywniejsze i coraz bardziej fantastyczne formy. A tak na prawdę, wciąż jako lider w grze pozostaje stary, sprawdzony i tani monohydrat. Nie znalazłem obiektywnych badań, w których którakolwiek inna forma kreatyny wypadła by lepiej od mono w determinujących kwestiach. Podobnie donoszą też doświadczeni kulturyści. A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać?

Jeżeli chcemy pokombinować, ciekawe wydają się takie formy jak orotan, czy magnezowy chelat, chociażby z tego względu ze dostarczają one dodatkowych substancji. (kw. orotowy, magnez)
Warto jednak kolejny cykl kreatynowy przeprowadzić na innej jej formie niż poprzedni.

6. Mity

"Polepszacze" wchłaniania

Dawno dawno temu, za górami, za lasami powstał sobie mit o rzekomych transporterach kreatyny. Miały nimi być cukry proste, typu dextroza, carbo, glukoza i inne "węgle" o bardzo wysokim indeksie glikemicznym

Niestety jednak z badań wynika, że wyrzut insuliny spowodowany zażyciem tych preparatów, nijak ma się do wchłaniania kreatyny, ponieważ następuje zbyt wcześnie, po prostu oba procesy nie zgrywają się czasowo.

Ponadto jak powszechnie wiadomo, faszerowanie się cukrem nie jest zdrowe, nie wspominając już o psujących się zębach, czy zalewaniu ciała tłuszczem.

Badania wykazują również, że produkty takie jak tauryna, ryboza czy glutamina także nie wykazują działania synergistycznego w stosunku do bohatera tego artykułu.

Podsumowując - kreatyna sama w sobie bardzo dobrze przenika do komórek mięśniowych i stosowanie jakichkolwiek "boosterów" jej wchłaniania jest zbędne.

"Pogarszacze" wchłaniania

Utarło się, że podczas zażywania kreatyny powinno się unikać kofeiny (kawa, preparaty energetyczne). W sumie nawet nie wiadomo dlaczego, rzekomym argumentem miałoby być to, że kofeina odwadnia (a kreatyna nawadnia) co jest kolejną bujdą na resorach. Może o tym świadczyć chociażby fakt iż większość staków kreatynowych zawiera obie te substancje w swoim składzie. Z resztą, to że kofeina nie ma negatywnego wpływu na kreatynę zostało wielokrotnie potwierdzone przez naukowców, jak i doświadczenia sportowców.

Kolejną przeszkodą dla kreatyny ma być mleko, owszem ten napój spowalnia jej wchłanianie ale nie ogranicza, czy też nie uniemożliwia tego procesu. To co ma się wchłonąć, zostanie wchłonięte - tylko chwilę później. Dla nas nie ma to żadnego znaczenia.

7. Podsumowanie

Jeżeli do tematu kreatyny podejdziemy z głową, nie oczekując zbyt wiele, to będziemy mogli się cieszyć z pełni możliwości jakie daje nam ten suplement. Jeśli zaś olejemy elementarne kwestie, takie jak zbilansowana dieta, systematyczny trening i regeneracja - nie liczmy na cuda. Kreatyna to nie magiczny proszek na masę, od którego biceps urośnie nam o tyle i tyle, a na klatę weźmiemy tyle i tyle. Podobnież ma się w kwestii redukcji, jeżeli bilans będzie zbyt gwałtowny, a my w każdej wolnej chwili będziemy katować się dodatkowym wysiłkiem fizycznym, nie liczmy na to, że kreatyna uratuje nasze mięśnie.

Dziękuje za uwagę i pozdrawiam
http://swiatsztang-kulturystuka.blogspot.com/

środa, 2 marca 2011

TRICEPS-NIEDOCENIANY MIĘSIEŃ

Wiele osób rozpoczynając swoją przygodę z siłownią koncentruje swoje wysiłki wokół bicepsów, bardzo często zaniedbując tricepsy. Wynika to z faktu, że w przypadku bicepsów efekty są szybciej widoczne i z uwagi na anatomię mięśnia, bardziej spektakularne.
Biceps zawsze można łatwo i szybko zaprezentować. Gorzej z tricepsem, który z racji swojej funkcji prostowania ramienia jest płaski. Jednak takie podejście nie pozwoli nam rozbudować potężnych muskularnych ramion, ponieważ to właśnie triceps stanowi dwie trzecie obwodu ramienia. A odpowiednio trenowany odpłaci nam pięknym obszernym kształtem i dodatkowymi centymetrami w obwodzie ramienia, na których tak bardzo zależy każdemu „pakerowi”. Jednak, żeby maksymalnie rozwinąć potencjał tricepsów trzeba je odpowiednio trenować. Ulubionym ćwiczeniem na triceps wielu osób wydaje się być prostowanie ramion na wyciągu górnym. Jest to dobre ćwiczenie, jednak masy na nim nie zbudujemy. Dlatego też powinno być ono dodatkiem do cięższych ćwiczeń. Jako podstawowe ćwiczenie na triceps proponuję wyciskanie sztangi leżąc w wąskim chwycie. To ćwiczenie szybko zwiększy obwód Twoich tricepsów dzięki dużemu obciążeniu, które można w nim zastosować. Inne ćwiczenie pomagające rozwinąć masę mięśnia trójgłowego ramienia to wyciskanie francuskie sztangi stojąc. Tutaj również możemy zastosować duże obciążenie, choć znacznie mniejsze niż w pierwszym ćwiczeniu. Kolejne dobre ćwiczenie to wyciskanie francuskie w leżeniu. Jest to wariant poprzedniego ćwiczenia, jednak tutaj ruch jest bardziej wyizolowany. Można też dwa ostatnie ćwiczenia wykonywać z hantlem jednorącz, jednakże wtedy obciążenie z jakim będziemy w stanie ćwiczyć będzie mniejsze. I na koniec jeszcze jedno doskonałe ćwiczenie na triceps, mianowicie pompki na poręczach. To doskonałe ćwiczenie wymagające maksymalnego wysiłku od naszych tricepsów.
Triceps to mięsień, który wymaga specyficznego podejścia również jeżeli chodzi o ilość powtórzeń w serii. O ile w przypadku bicepsów optymalne wydaje się 12 ruchów, o tyle w przypadku tricepsów zalecane jest 16.

Przykładowy trening tricepsów
Wyciskanie sztangi wąsko w leżeniu – 2 serie rozgrzewające, ze zmniejszonym obciążeniem + 6 serii właściwych po 16 powtórzeń, w progresji*
Wyciskanie francuskie sztangi stojąc – 6 serii po 16 powtórzeń, w progresji
Pompki na poręczach 4 serie po 10- do 30 powtórzeń
Wyprosty ramion na wyciągu górnym – 4 serie po 16 powtórzeń

To ciężki trening, w sumie 20 powtórzeń. Ale za to efekt gwarantowany.

*Progresja oznacza zwiększanie obciążenia w każdej następnej serii lub co drugą serię ---
http://swiatsztang-kulturystuka.blogspot.com/